Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chudniemy do grudnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chudniemy do grudnia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 października 2012

Fitnesik :)

Dziś po raz pierwszy wybrałam się na fitness, planuję tam chodzić dwa razy w tygodniu jak będę miała wolne. Po godzinie nie mam siły się ruszyć i aż boję się pomyśleć jakie zakwasy będę miała jutro, ale cieszę się że zrobiłam ten krok i że w końcu coś ze sobą zrobię.
Trener fitness – Jedyny facet, którego polecania wykonują kobiety.

środa, 29 sierpnia 2012

Nowa współpraca

Moje drogie na początek chciałam Was przeprosić za ostatnią kilkudniową nieobecność. Nawet nie miałam kiedy pisać. Jeśli chodzi o akcję chudniemy do grudnia to na razie porażka, od weekendu ani nie ćwiczę, ani nie kontroluję tego co jem. Muszę od nowa wziąć się w garść. 

A teraz ta przyjemniejsza część czyli paczka od firmy Invex Remedies,  z którą podjęłam współpracę. Wczoraj przyszła od nich paczka:)




















W paczce znalazły się trzy kosmetyki 





















Antybakteryjny tonik Ag 123 doskonale oczyszcza o chroni skórę, przywracając jej naturalny, zdrowy wygląd. szczególnie zalecany dla cery trądzikowej.

Żel do ciała Silior B wygładza i regeneruje skórę, poprawia jej jędrność. Przyspiesza gojenie ran. Działa przeciwzapalnie.

Mgiełka do twarzy Au 100 intensywnie i długotrwale nawilża i regeneruje skórę, przywraca jej jędrność, stymuluje syntezę kolagenu.




Jestem bardzo ciekawa tych kosmetyków, gdyż jeszcze nigdy z takich nie korzystałam. Wczoraj już wypróbowane, a od dziś zaczynam intensywne testowanie, abym mogła zdać Wam relację. A może Wy już znacie te kosmetyki, używacie i kochacie?

czwartek, 23 sierpnia 2012

I kolejny dzień za mną. Wczorajsze posiłki nie były jakoś super urozmaicone, ale godziny pracy wszystko mi popsuły.
O godzinie 8 zjadłam śniadanko- dwie kanapki z serkiem topionym i ogórkami chilli
o 11 drugie śniadanie, ale musiałam już zawitać do pracy i to wcześniej więc zjadłam wafla ryżowego
o 14 obiad, również w pracy, a mikrofali mieć nie możemy na fast food nie chciałam iść więc zjadłam ciemną  bułkę z żółtym serem i ogórkami chilli (ale mi zasmakowały)
o 17 podwieczorek- nie było mnie w domu, więc pozostał mi wafel ryżowy
o 20 kolacja i tu się nie spisałam. Zjadłam kiełbasę na ciepło a po niej jeszcze chyba dwa kawałeczki domowego ciasta drożdżowego popitego cacao. Wiem kolacja powinna być najmniejsza a ja poszalałam o to nie mało.
Wczoraj za ćwiczenia wzięłam się dopiero wieczorem, więc po kolacji ciężko było mi się ruszyć, ale jakoś udało mi się zrobić te dwie serie. Eh oby udało mi się wytrwać do końca.
Pozdrawiam Was

środa, 22 sierpnia 2012

To było wczoraj

Oczywiście przyszła pora na podsumowanie wczorajszego dnia, mam nadzieję, że się Wam nie znudzi czytanie takich postów, jeśli tak piszcie śmiało. 
Wczoraj zaczęłam dzień od śniadania o godzinie 9- pączek - mąż przygotował śniadanie więc nie mogłam odmówić
Drugie śniadanie o 12 to serek danio straciatella
Obiad o godzinie 15 to kasza gryczana z sosem z wieprzowiny
A podwieczorek-który u mnie stał się u mnie również kolacją to wafel ryżowy.
Oczywiście płynów również było sporo, ale nie wypiłam aż tylce wody co w poniedziałek.
Jeśli chodzi o ćwiczenia to a6w drugi dzień zaliczony, ale dziś nie czuję zakwasów, więc chyba zrobiłam ćwiczenia niedokładnie ?!? W każdym bądź razie dziś czeka mnie 3 dzień, na szczęście dzisiaj podobnie jak wczoraj 2 serie po 6 powtórzeń, wiec również muszę dać radę, a teraz powoli szykuję się do pracy. Pozdrowionka dla Was i przypominam  o mini konkursie TUTAJ

wtorek, 21 sierpnia 2012

Podsumowanie wczorajszego dnia

Postaram się codziennie dodawać notkę z moimi postępami w odchudzaniu, o ile postępami można to nazwać. 
Wczorajszy dzień zaczęłam od śniadania o 7 rano- zjadłam dwie kanapki z pasztecikiem i pomidorem, 
o godzinie 10 drugie śniadanie- danio straciatella, 
o 13 obiad- zalewajko żurek ;P 
o 16 podwieczorek- gruszka 
o 19 kolacja- dwa wafle ryżowe.
Oczywiście do tego wszystkiego wypiłam hektolitry wody. Najgorsze jest to, że ciągle myślę o jedzeniu, bo w końcu posiłki są co 3 godziny i muszę o nich pamiętać.
Oczywiście były również ćwiczenia, pierwszy dzień a6w zaliczony, dziś czuję jego skutki, ale nie poddaję się. Muszę dać radę, żeby na święta wyglądać olśniewająco i czuć się świetnie :)

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

A6W

Dziś miał być post o urodzinach, dziś kończę 2 lat, ale nie dostałam fotek więc postu nie będzie, ale będzie inny:) Dotarły do mnie info, że A6W (Aerobiczna 6 Weidera) czyli zestaw ćwiczeń kulturystycznych pozwala osiągnąć płaski brzuch, a nawet kaloryfer :) A teraz fotka ćwiczeń z harmonogramem. Ja zaczynam od teraz:) Trzymajcie kciuki :)
A6W - Aerobiczna szóstka weidera




Przypominam o Mini Konkursie, bo jeszcze tylko kilka dni zostało :)
pozdrawiam

niedziela, 19 sierpnia 2012

Chudniemy do grudnia



ja również przyłączyłam się do akcji Chudniemy do grudnia, o której możecie więcej przeczytać TUTAJ.
Moim celem jest pozbycie się 4 kg przy niewielkim wysiłku, ale po dokonaniu dokładniejszych wymiarów zmieniłam zdanie. 
Moje wymiary to:
wzrost 160
waga 56
biust 88
pas 69
biodra 95

Moje BMI wynosi 21,9 więc niby jest w normie, ale ja już sama się ze sobą źle czuję. Jak pomyślę, że kiedyś ważyłam 45 kg a teraz 56 to robi mi się słabo. Mąż się ze mnie śmieje, że biegam z centymetrem po mieszkaniu, a ja jak zobaczyłam wyniki to się prawie popłakałam. Jakaś tragedia !!! Chcę do grudnia ważyć 50 kg i mam nadzieję, że przy niewielkim wysiłku mi się to uda, a jak chcę to osiągnąć? 
Zacząć więcej się ruszać i przyzwyczaić mój organizm do regularnego jedzenia. Już jakiś czas temu zaczęłam jeść co 3 godziny, 5 posiłków w ciągu dnia,  a raczej 3 posiłki i 2 przekąski, niestety w pracy  nie zawsze mogę jeść o odpowiedniej godzinie, a jak mam większy ruch to czasami przerwa w jedzeniu to nawet 7 godzin;/ Dzięki akcji zaczęłam robić brzuszki(bałam się, że za pierwszym razem nie zrobię ani jednego, bo nie pamiętam kiedy ostatnio ćwiczyłam, ale udało mi się zrobić 30, wiem marny wynik) 30 wieczorem, w wolnych dniach przejażdżka rowerem. Może znajdę również rano chwilę czasu żeby robić brzuszki i liczę, że za kilka dni ilość powtórzeń się zwiększy, a może wprowadzę również inne ćwiczenia. Dodatkowo w pracy pijam dużo wody aby oczyszczać organizm. Unikam paluszków, czipsów itp. ale nie zrezygnowałam całkowicie ze słodyczy. 
Jeśli macie dla mnie jakieś propozycje jak osiągnąć mój cel to bardzo proszę o rady.
Pozdrawiam Was serdecznie