czwartek, 13 marca 2014

Kolejny Carmex odszedł w niepamięć

Witam,
o moim pierwszym spotkaniu z Carmexem możecie przeczytać TUTAJ. Dziś, przy okazji zużycia kolejnego już opakowania pokrótce chciałam Wam przypomnieć ten produkt. Tak na marginesie, jest to mój pierwszy zużyty produkt w akcji nagradzamy zużywanie:)


Tym razem piszę o wersji classic w sztyfcie. Oczywiście jestem w niego równie zadowolona, jak z wersji w słoiczku, o której pisałam TUTAJ.  Carmex idealnie nawilża usta, więc świetnie spisuje się zimą. A tej zimy znalazłam dla niego kolejne zastosowanie. Jestem osobą, która bardzo często miewa zimno, opryszczkę. każdy kto chociaż raz się borykał z tym problemem wie, że na samym początku mamy uczucie nieprzyjemnego swędzenia lub pieczenia. Wtedy właśnie należy użyć Carmexu, oczywiście gdy zimno pojawić się ma w okolicach ust. Chyba za sprawą mentolu zimno po prostu nie powstaje. Ja kilkukrotnie wypróbowałam na sobie tej zimy i działa, także jeśli również borykacie się z opryszczką koniecznie zaopatrzcie się w Carmex - działa chyba szybciej niż zowirax.
W tym roku zima się już skończyła i mój Carmex również, ale na kolejną zimę z pewnością kupię kolejny Carmex, pewnie inny niż miała do tej pory. Może kiedyś uda mi się wypróbować wszystkie warianty :)

A Wy znacie ten produkt, jesteście jego fankami jak ja, czy może przeciwniczkami??

sobota, 8 marca 2014

wtorek, 4 marca 2014

Porządki na blogu.

Witam Was bardzo serdecznie, w ten pochmurny, wilgotny i chłodny dzionek. 
Dzisiejszy post miał dotyczyć kolejnego zużytego Carmexu ( pierwsze produkt nagrodzony zużyciem) oraz mojej włosowej przemiany z Regenerum, ale niestety aparat od dwóch dni odmawia posłuszeństwa. Mam nadzieję, że to wina akumulatorów, a nie samego aparatu. Najbardziej mi przykro ponieważ nie mogę robić zdjęć mojej przeuroczej córeczce. 
Skoro nie mam możliwości dodania zdjęć, a znalazłam chwilę czasu postanowiłam zrobić drobne porządki na blogu. Poprzeglądałam wszystkie blogi, które obserwuję i pousuwałam te, które nie były aktualizowane od ponad roku, część z nich jest już usunięta, część po prostu została zawieszona, a w jeszcze innych są zupełnie inne treści. Wiem, sama nie raz znikam na długo nie informując Was o tym i też mogłybyście odejść od obserwowania mojego bloga (DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚCIE), jednak mam wrażenie, że jeśli ktoś nie udzielał się od ponad roku, to racze nie wróci do pisania, przynajmniej na tej samej stronie.
Dodatkowo udało mi się dodać blogrolla, przynajmniej mam taką nadzieję, że to jest to:)
Jeśli macie jakieś sugestie co powinnam zmienić w swoim blogu, jego wyglądzie bardzo proszę piszcie, w końcu chciałabym, żeby podobał się Wam i żebyście go odwiedzały jak najczęściej.

piątek, 28 lutego 2014

Akcja nagradzamy zużywanie

Witam,
ostatnio na blogu Wielki kufer została zainicjowana akcja Nagradzamy zużywanie. Pozwoliłam sobie skopiować zdjęcie i dodaję LINK do akcji, abyście również mogły wziąć w niej udział.



Jeśli chodzi o akcję to za każde zużyte pełnowartościowe opakowanie odkładamy 5 zł, za miniaturowe 2,5 zł, a za kosmetyk, który długo się zużywa np. perfumy 10 zł. Dopiero z odłożonych pieniążków kupujemy nowe kosmetyki. Początkowo podchodziłam sceptycznie do akcji ponieważ nie robię zapasów wszystkich kosmetyków (kolekcjonuję żele pod prysznic i szampony), długo się zastanawiałam nad całym przedsięwzięciem i stwierdziłam, że zmodyfikuję akcję dla własnych potrzeb. Zacznę zużywać to co już mam i odkładać pieniążki w wyżej wymienionych kwotach, żeby zrobić miejsce na nowe kosmetyki, ale jeśli skończy mi się jakiś kosmetyk, którego nie mam w zapasie a pieniążków z odkładania na niego braknie to nie zmienię go na tańszy odpowiednik, lecz po prostu zakupię dokładając brakującą sumę. Dla typowych zakupocholiczek akcja może zaowocować nawet sporymi oszczędnościami.
Akcja spodobała się mojemu mężowi, może w końcu przestanę kupować na zapas :)

Słyszałyście już wcześniej o akcji, zamierzacie wziąć w niej udział?

czwartek, 27 lutego 2014

Ziajka od pierwszego dnia życia

Witam, już od ponad 2 miesięcy jestem mamą, więc na blogu siłą rzeczy musi zacząć pojawiać się tematyka dziecięca. Dziś postanowiłam napisać o pielęgnacji mojej córeczki, czyli o kosmetykach firmy ziaja z serii ziajka już od 1 dnia życia. Do pielęgnacji Amelki wybrałam płyn do kąpieli dla dzieci i niemowląt natłuszczający, oliwkę pielęgnacyjną dla dzieci i niemowląt oraz maść pośladkową, gdzieś dostałam również próbkę dermatologicznej bazy z tlenkiem cynku. Wszystkich kosmetyków używamy od pierwszej kąpieli Amelki. Więcej kosmetyków dla dzieci z serii ziajka możecie znaleźć TUTAJ.

Płyn do kąpieli dla dzieci i niemowląt już od 1 dnia życia.
Działanie:
-dokładnie oczyszcza i doskonale pielęgnuje skórę
-lekko natłuszcza pozostawiając na skórze delikatną warstwę ochronną
-wyraźnie zmiękcza i wpływa osłaniająco na naskórek
-skutecznie zapobiega wysuszaniu skóry
Substancje aktywne: witamina E, łagodne substancje natłuszczające.
Nie zawiera mydła, barwników i konserwantów. 
Produkt uzyskał pozytywną opinię Centrum Zdrowia Dziecka

 370 ml produktu kosztuje 11,90 zł i wystarcza na około 2 miesiące codziennego stosowania. Je wlewam około 2 nakrętek płynu do wanienki, płyn początkowo troszeczkę się pieni. Jest bezbarwny i pachnie bardzo delikatnie. Opakowanie białe, plastikowe .Nawilża skórę, ale mimo wszystko używam dodatkowo oliwki po kąpieli. Płynem również myję córeczce włoski, nie ma ciemieniuchy i podrażnienia również nie występuję. Jestem zadowolona ze stosowania tego produktu, obecnie posiadam już drugie opakowanie i pewnie sięgnę po kolejne.

Oliwka pielęgnacyjna dla dzieci i niemowląt już od 1 dnia życia.
Działanie:
-intensywnie nawilża i delikatnie natłuszcza skórę
-skutecznie wzmacnia barierę ochronną naskórka
-doskonale zmiękcza go i wygładza
-wpływa kojąco na podrażnienia i zapobiega ich powstawaniu
Substancje aktywne: witamina F, wyciąg z rumianku
Nie zawiera barwników i konserwantów, nie pozostawia śladów na ubraniach
Produkt uzyskał pozytywną opinię Centrum Zdrowia Dziecka

270 ml oliwki jest w cenie 10,90 zł. Produkt jest bardzo wydajny, posiadam pierwsze opakowanie i jeszcze troszkę mi zostało, a używam oliwki raczej obficie na całe ciałko po każdej kąpieli. Oliwka podobnie jak płyn jest bezbarwna i prawie bezwonna, zapakowana w białą, plastikową butelkę.Tak jak obiecuje producent nie pozostawia śladów na ubrankach, a dla m nie jest to bardzo ważne. Nie mogę znieść zacieków, które zostawiają inne (oczywiście nie wszystkie) oliwki. Bardzo dobrze nawilża skórę, moja córka nie ma żadnych otarć, ani innych uszkodzeń naskórka, nie podrażnia skóry. Polecam tą oliwkę do codziennej pielęgnacji nie tylko dla dzieci.


Dermatologiczna baza z tlenkiem cynku
Działanie:
-zapewnia długotrwałą barierę przed wilgocią
-przyczynia się do redukcji odparzeń
-zapobiega pieluszkowemu podrażnieniu skóry
-łagodzi otarcia, zaczerwienienia i swędzenia
-redukuje zmiany trądzikowe

Opakowanie 75 ml kosztuje 8,20 zł. Ja posiadam próbkę 15 g. Stosuję ją codziennie na wszelki wypadek po kąpieli. Niewielką ilością smaruję pupkę dziecka i mam ją do tej pory i myślę, że jeszcze na trochę mi wystarczy. Jest bardzo wydajna. Moja córka nie ma żadnych problemów ze skorą, również pod pieluszką, może dlatego, że stosuję odpowiednich kosmetyków, a może po prostu taka jej uroda. Nie wiem, cieszę się mimo wszytko, a bazę stosuję zapobiegawczo.


Maść pośladkowa przeciw odparzeniom od 1 dnia życia
Działanie:
-zapobiega powstawaniu odparzeń
-tworzy na skórze warstwę ochronną- doskonałą barierę dla wilgoci
-łagodzi otarcia, podrażnienia i zaczerwienienia naskórka
-zmniejsza skłonność do ich powstawania

50 ml kosztuje 6,50 zł. Maść zapakowana jest w biały, plastikowy słoiczek z nakrętką, dodatkowo zabezpieczony sreberkiem z wierzchu. Biała, kremowa konsystencja o delikatnym, przyjemnym zapachu. Maść kupiłam jeszcze przed porodem, gdyż nie wiedziałam jaką kondycję skóry będzie miała moja dzidzia i nie miałam pojęcia, że otrzymam próbkę świetnej bazy z tej samej firmy. Jak pisałam wyżej, córka nie ma problemów ze skórą, raz tylko wystąpiły jakieś kropki na pupie, wtedy przy każdej zmianie pampersa cieniutką warstwę maści nakładałam na problemowe miejsce (staram się nakładać maść i bazę cieniutko, żeby skóra mogła oddychać) i po dwóch dniach nie było śladu po problemie, także polecam.


Jestem bardzo zadowolona z kosmetyków do pielęgnacji maluchów firmy Ziaja. Słyszałam, że dla niemowlaka na początek powinniśmy wybrać kosmetyki jednej firmy, żeby ewentualnie wiedzieć co uczula malucha. Na całe szczęście moja córka nie ma problemów ze skórą. Używam kosmetyków ziaji, jestem zadowolona z ich działania, wydajności oraz ceny, więc pewnie nie prędko zmienię kosmetyki dla mojej córki.
A Wy używałyście kosmetyków z tej serii dla Waszych pociech, może dla siebie??
Pozdrawiam

środa, 26 lutego 2014

Zamówionko z ori

Witam Was serdecznie, 
dziś pokażę Wam zawartość mojego ostatniego zamówienia z Oriflame. Fajne promocje były, szkoda więc było nie skorzystać.


I jeszcze bransoletka, której nie widać na powyższych zdjęciach. Po raz pierwszy w różowym odcieniu, kiedyś dostępna była jeszcze biała, czarna i beżowa.




I to by było na tyle, a Wy robicie czasami zakupy w Ori? Lubicie ich kosmetyki? Ja chyba jestem troszkę uzależniona, w każdym katalogu coś zamawiam.

sobota, 8 lutego 2014

Światowy Dzień Kosmetyków



Witam Was serdecznie,




dziś przychodzę do Was z informacją o Światowym Dniu Kosmetyków, który został ogłoszony przez portal Uroda i zdrowie, Światowy Dzień Kosmetyków przypada 17 lutego, portal z tej okazji przygotował wielką akcję testowania kosmetyków oraz konkurs z nagrodami, czyli ten poniedziałek nie musi być dla Wszystkich niechciany, niektórzy z pewnością będą zadowoleni. 
Obchodzimy różne dni, każda data jest świętem czegoś innego, mamy niedawno obchodzony Dzień Babci, zaraz będzie dzień Świętego Walentego, są również mniej znane dni jak Dzień Przytulania, Dzień Przedszkolaka czy Dzień Przyjaciela, teraz pojawia się Dzień Kosmetyków jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Ja osobiście bardzo lubię kosmetyki i nie mam nic przeciwko Świętu kosmetyków :))