czwartek, 3 marca 2016

Dr Irena Eris SPA

Witajcie Kochani, dziś przychodzę do Was wyjątkowo z drugim postem. Chciałam Wam przedstawić jedwabisty balsam do ciała na noc Dr Ireny Eris SPA RESORT JAPAN.


Opis producenta:
Otul swoje ciało aksamitną konsystencją balsamu, którego subtelny i zmysłowy aromat ukoi Twoje zmysły i przeniesie Cię w wyobraźni w odległe, niezwykłe miejsca kraju kwitnącej wiśni. 
Delikatnie rozprowadź balsam na umytej i osuszonej skórze, masuj aż do wchłonięcia. Stosuj po wieczornej kąpieli.

Skład:
 wyciąg z wiśni, olej z Prunus persica i masłosza




Moje spostrzeżenia:
Balsam zapakowany jest w plastikowy słoik o pojemności 200 ml, dzięki czemu łatwo się go nakłada i możemy zużyć produkt do samiusieńkiego końca. Ma kolor jasnego różu, zapach bardzo delikatny, niepozostający długo na skórze. Bardzo fajna lekka konsystencja szybko się rozprowadza na skórze i wchłania, także zaraz po aplikacji można założyć piżamę. Nawilża dobrze, nie trzeba rano nakładać balsamu, aby skóra była delikatna i gładka. Niestety balsam jest  mało wydajny i  w  moim odczuciu jest to jedyny minus, bo bardzo go polubiłam.

A Wy jakich balsamów używacie? Znacie produkty Dr Ireny Eris z linii Spa Resort?

9 komentarzy:

  1. Mam ogromną ochotę na kosmetyki zz tej serii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem są godne polecenia :)

      Usuń
    2. Kusisz :)
      Może w końcu coś kliknę :)

      Usuń
  2. szkoda, że jest mało wydajny, to na pewno jednak przyjemny kosmetyk. dobrze, że na długo nawilża skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo fajny, tylko ta wydajność;/

      Usuń
  3. ja od nich jeszcze nie miałam żadnych kosmetyków, ale może to się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja mam raczej przyjemne wrażenia ze stosowania ich produktów, także warto wypróbować.

      Usuń
  4. Mam na niego ochotę, ale szkoda, że słabo z jego wydajnością ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami miałam wrażenie, jakby ktoś mi go podkradał, ale córcia jeszcze za mała, a męża nawet o to nie podejrzewam.

      Usuń